Content marketing | Grupa M40
Close

Content Marketing | Definicja

Pojęcie content marketingu przewija się w wielu fachowych źródłach i poradnikach wiedzy. Najczęściej używa się stwierdzenia, że content marketing jest jedną ze strategii i technik pozycjonowania strony polegająca na pozyskiwaniu ruchu w witrynie i potencjalnych klientów poprzez publikację wartościowych treści o charakterze unikalnym. Cele content marketingu są łatwe do zdiagnozowania – to zainteresowanie określonej grupy klientów oferowaną usługą lub produktami. Zasadniczo wyróżniamy dwa rodzaje content marketingu, a o kryterium ich podziału decyduje to do kogo są kierowane. Pierwszym typem jest content marketing b2b (z ang. business to business). Business marketing to kierowanie działań do klientów biznesowych czyli innych firm. Drugi rodzaj content marketingu to b2c (z ang. business to customer) skierowany jest dla odbiorców detalicznych, zwykłych klientów.

Dlaczego pozycjonowanie treścią jest tak ważne?

Google Analytics. To narzędzie pozycjonerskie to prawdziwa skarbnica wiedzy o naszej stronie, a konkretniej użytkownikach, ich preferencjach, zachowaniu, a nawet przyzwyczajeniach. Patrząc przez pryzmat marketingu treści nie sposób odnieść się do jednego z parametrów, określonego w GA mianem współczynnika odrzuceń. Szerzej o jego znaczeniu napiszemy w oddzielnym artykule pt. Współczynnik odrzuceń, a wysokie pozycje w SERP. Pisząc w skrócie, współczynnik odrzuceń to parametr, który ilustruje nam za pomocą określonych wykresów i danych, czy nasza strona odpowiada zainteresowaniu klientów pod kątem optymalizacji treści. Bounce rate daje nam wskazówki czy strona, kategoria, produkt, wpis na blogu, który analizujemy jest dla klientów wartościowy. Dobrze przeprowadzony audyt treści na stronie, pozwoli nam ograniczyć współczynnik odrzuceń do możliwie najniższego poziomu. Przyjmuje się, że parametr ten nie powinien przekraczać pułapu 33%, co oznacza, że przy 3 wejściach na stronę, dwie osoby są nią naprawdę zainteresowane. Analiza współczynnika odrzuceń, pozwoli nam wskazać w obrębie witryny internetowej jej najsłabsze punkty. Działanie to można zaliczyć nie tylko do content marketingu, ale także poprawiania parametru UX dla strony. W tym rozważaniu tak naprawdę zapomnieliśmy przybliżyć pojęcie współczynnika odrzuceń. Według Google jest „to liczba sesji ograniczonych do jednej strony podzielona przez liczbę wszystkich sesji, czyli odsetek wszystkich sesji w witrynie, podczas których użytkownicy wyświetlali tylko jedną stronę, uruchamiając zaledwie pojedyncze żądanie do serwera Analytics" Przekładając to na bardziej zrozumiały język współczynnik odrzuceń jest kwalifikowany jako negatywny, jeżeli użytkownik spędzi na stronie mniej niż 15 sekund i ją opuści przechodząc na inną witrynę. Wynika z tego prosta zależność – aby zainteresować użytkownika i sprawić by pozostał nieco dłużej na stronie, o wpłynie na jej wyższe pozycje, należy zainwestować w wartościową treść. Ostatnio pozycjonerzy posługują się też pojęciem kaloryczności treści, która wiąże się nieodłącznie z jej nasyceniem określonymi frazami.

Aktualizacja treści za pomocą bloga

Fundamentalnym zadaniem w przypadku strony czy sklepu internetowego jeśli chodzi o content marketing jest cykliczna aktualizacja treści na stronie. Pojęcie “świeżego contentu” czy “świeżej treści” nie jest obce w środowisku Agencji SEO jak i freelancerów. Robot Google zwraca coraz większą uwagę na treść i choć jeszcze nie do końca potrafi odróżnić tę wartościową od przysłowiowych “wypełniaczy” to z roku na rok, ten czynnik odgrywa coraz ważniejsze znaczenie przy ustalaniu pozycji w SERP. Prowadzenie bloga nie jest ulubionym zajęciem właścicieli sklepów internetowych. Zazwyczaj nie mają oni zasobu ludzkiego, który mogliby delegować do tworzenia wartościowych wpisów, a sami też najzwyczajniej nie mają na to czasu. Coraz częściej content marketingiem zajmują się więc copywriterzy. Copywriting SEO – bo takie pojęcie jest coraz częściej stosowane dla tego typu działań nie ogranicza się jednak tylko do prowadzenia bloga. Musimy pamiętać, że content marketing dzielimy także w witrynie na treści statyczne i dynamiczne. Wartościowe treści statyczne to takie, które są na stałe “wdrożone” i nie są zazwyczaj aktualizowane. Dotyczy to np opisów do kategorii, podkategorii, strony głównej. Oczywiście od czasu do czasu można je zaktualizować, ale zazwyczaj ich trzon i sens będzie niezmienny. Treści dynamiczne to te świeże np prowadzenie bloga, aktualności, wpisy na social media.

Narzędzia do keyword research

Nie ma content marketingu bez odpowiednich narzędzi. Jak to mówią pozycjonerzy – nie wbijemy gwoździa do ściany gołą ręką. Keyword research nie jest przypadkowym pojęciem. Aby go zrealizować potrzebujemy kilku mniej lub bardziej zaawansowanych “zabawek”. Nie będziemy tutaj sprzedawać całego naszego know-how, które powstało na bazie wieloletnich doświadczeń, ale uchylimy rąbka tajemnicy, tak aby odsyłając do tego artykułu klienta na naszej stronie mógł znaleźć kilka cennych wskazówek. Przede wszystkim aby tekst był wartościowy – trzeba wiedzieć jakich tematów szukają nasi potencjalni klienci. Narzędziem, które monitoruje zapytania klientów, w dodatku całkiem darmowym jest Answerthepublic.com. Popularny “dziadek do fraz” w bardzo szybkim tempie przygotuje nam zestawienie najczęściej wyszukiwanych tematycznie zapytań z danej branży. Program jest o tyle dobry, że ilustruje nam zapytania za pomocą wielu wykresów. Minusem jest chyba tylko to, że nie wskazuje ile osób faktycznie poszukuje artykułu na wskazany temat. Ale tutaj posiłkować się możemy Google Adwords. Jeżeli mamy już tematyczne zestawienie artykułów, warto zastanowić się nad słowami kluczowymi, które do nich należy dobrać, aby zebrać kaloryczny ruch. W tym celu warto zakupić sobie pakiet w SENUTO lub SEMSTORM. Te dwa narzędzia nie są drogie, a dają nam poprzez swoje rozbudowane funkcje doskonały wgląd do tego na jakie frazy pozycjonuje się konkurencja, a także pozwalają budować nieskończenie wiele long taili, który w przypadku content marketingu jest piekielnie ważny. W przypadku dużych sklepów z potężną ilością produktów warto też pomyśleć nad eliminacją tzw. duplicate content. Najczęściej sytuacja wygląda tak, że opisy do produktów importowane są ze strony producenta. W takiej sytuacji często firma, która jest naszym konkurentem na rynku i jest dłużej w branży może uzyskać nad nami przewagę w tym zakresie, ponieważ jej wpisy zwyczajnie są dłużej indeksowane w otchłani Google. Warto więc pomyśleć nad unikalnymi opisami do produktów z użyciem np długiego ogona. Rozwiązaniem będą tutaj tzw. teksty synonimizowane, które możecie przygotować za pomocą mieszarki synonimów Blackpress.pl, która jest zupełnie darmowa.